Tanie latanie kontra pałacowe wspaniałości


Tanie linie lotnicze, o ile ktoś z nich korzysta, sprawiają, że można cieszyć się życiem na wiele sposobów. Ba! Nie tylko się cieszyć, ale i życie urozmaicać. Doskonałym przykładem takich urozmaiceń są kontrasty. W opcji tanie latanie kontrast budujemy jak? Na środek lokomocji wybieramy tanie linie lotnicze, ale nocleg w tym wypadku należałoby zarezerwować w czterogwiazdkowym (co najmniej) hotelu. Inna metoda w opcji tanie latanie to totalna redukcja kosztów, do wykonania w większości miast europejskich: lecimy gdzieś na przysłowiowy żywioł i zupełnie bez noclegu, bo przenocować na dobrą sprawę można przecież wszędzie.

Inna sprawa, że lecąc do krajów skandynawskich problem noclegów mamy z głowy, bo tam obowiązuje prawo, zgodnie z którym namiot można rozbić w każdym miejscu, które się do tego nadaje.

Uwaga: nie pamiętam czy dotyczy to całej Skandynawii czy jedynie wybranego kraju.

No dobrze, zapytacie teraz co do taniego latania mają pałace?

Ano praktycznie nic. Tyle tylko, że posłużyły mi jako przykład kontrastów i stały się natchnieniem dla jednej z wielu moich podróży po Europie. Cykl Zamki nad Loarą: zwiedzałam pałace, a dotarłam tam w opcji tanie latanie, przy czym tanie bilety lotnicze kupiłam już za trzysta złotych. Po Francji fajnie jeździ się autostopem, zamki można zwiedzić w tempie niemal ekspresowym. Jeśli chodzi o noclegi to hostele znajdziecie w każdym średnim i w każdym dużym mieście. Okolice o mniejszym zaludnieniu zazwyczaj mają jakieś pensjonaty.

Tak więc zapraszam do tworzenia takich kontrastowych podróży. Lepiej się je pamięta, bo są bardziej zaskakujące przez to, że zapewniają niejako ekstremalne wrażenia (ekstremalne w tym sensie, że są niejako wrażeniami dwubiegunowymi).

, ,

  1. No comments yet.

You must be logged in to post a comment.

  1. No trackbacks yet.
hosting | zakupy online | okuma | Prądy morskie | trampoliny | administracja serwerów | zabawki fisher price